Jak zacząć odchudzanie?


Sie-ma!


Miło Was zobaczyć w Nowym Roku! Znaczy, w sumie to Was nie widzę….

Dobra, dobra… Nie ważne, po prostu mi miło :P

Właśnie rozpoczął się jeden z dwóch najbardziej gorących okresów na siłowniach!

Okres postanowień noworocznych!

*Drugi gorący okres to tzw. „o kur… zaraz wakacje” na przełomie kwietnia i maja xD.


Wielu z Was, wraz z nowym rokiem postanawia nieco schudnąć. Co roku niestety, w tym temacie spotykam się z mnóstwem powtarzających się błędów.

Dzisiaj chciałbym Wam odrobinę pomóc i przedstawić 6 praktycznych porad od których ja bym rozpoczął swój proces odchudzania:


1. Więcej się ruszaj! Tak, wiem co myślicie : „to oczywiste”.

Ten punkt jednak, jest często źle interpretowany. Ruch to nie tylko wyjście na bieżnię, zajęcia fitness czy poranna joga. To także wybór zwykłych schodów zamiast ruchomych, wyjście pieszo na zakupy, spacer z psem czy odśnieżanie podwórka. Znam grono osób które, rozpoczynały swój proces odchudzania od kilkudziesięciominutowych, mocnych treningów cardio na bieżniach i po kilku dniach nie mieli już ani, siły ani ochoty na jakąkolwiek aktywność. Pomijając fakt że, niosło to za sobą oczywiście ryzyko kontuzji…

2. Monitoruj efekty. Możesz to robić za pomocą zdjęć, pomiarów swoich obwodów, ale błagam nie ograniczaj się tylko do wagi! Wraz z rozpoczęciem nowej aktywności (szczególnie w przypadku treningu siłowego) bardzo często będziecie mieć problem z zatrzymaniem większej ilości wody w organizmie, co niestety wpłynie niekorzystnie na wagę. Efekt ten jednak z czasem minie a, cyferki zaczną się zgadzać.

Trenując zyskujesz także masy mięśniowej, co również odbije się na wadze. Przede wszystkim kompozycja ciała, nie waga J)

3. Jedz więcej warzyw i pij więcej wody. To bardzo ważne, w kontekście nie tylko odchudzania ale także, po prostu dbania o zdrowie. Warzywa poza tym że są źródłem witamin i minerałów także dostarczają Nam błonnika, który ma wpływ między innymi na sytość (czyli będziemy mniej głodni). Woda z kolei wspomaga procesy trawienne, pomaga Nam wykonać cięższy trening, zabezpiecza w pewien sposób przed kontuzjami i również syci.

4. Wprowadzaj drobne zmiany w żywieniu. Zmiany o 180 stopni nigdy nie przyniosą Ci efektów na stałe. Nie znam nikogo kto, rzucony na głęboką wodę, na przestrzeni kilku lat nie wrócił do swoich starych, złych nawyków żywieniowych. Kiedyś na szkoleniu w którym uczestniczyłem, jeden z czołowych dietetyków w Polsce pochwalił się że, wpisał w plan żywieniowy piwo. Dlaczego? - A, to dlatego że, jego klient lubił piwo. Nawet bardzo... Tak bardzo że, wypijał 6 piw dziennie.

Po zmianach pił tylko jedno, co było zmianą w dobrą stronę. Prawda?

5. Jedz na mniejszych talerzach. Musisz zdać sobie sprawę że, jemy również „oczami”. Gdy masz przed sobą wielki talerz to nawet jak nałożysz na niego pół kilo ziemniaków, będzie wyglądał na pusty i później będziesz sobie tłumaczył że, zjadłeś tylko „pół talerza” jedzenia.

Tą prostą wskazówkę warto uwzględnić przy śniadaniach i kolacjach co może pomóc zaoszczędzić nawet 200-300kcal dziennie.

6. Znajdź sobie partnera do odchudzania. Ten punkt nie jest obowiązkowy ale, bardzo pomaga. Może to być mąż, chłopak, kochanka, przyjaciółka, mama, tata…. Ktokolwiek, kto ma podobny cel i zapał co Ty. Nie dobieraj sobie osoby, co do której masz wątpliwości. Może to wówczas zaszkodzić a, nie pomóc. Motywacja na początku Twojej drogi będzie wielka. Z czasem jednak efekty będą coraz wolniejsze i zaczną się „schody”. To właśnie wtedy przyda się ktoś kto da Ci solidnego kopniaka w tyłek i przypomni dlaczego zacząłeś.


Dziękuje bardzo za doczytanie do końca!

Jeśli się podobało zostaw po sobie łapkę w górę lub komentarz.

W przypadku gdy, planujesz rozpocząć trening na siłowni i nie wiesz od czego zacząć napisz do mnie!

17 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie